Hehehehehehe.. Ostatnio mam totalnie zajebiste dni.. XD
No i stwierdzam że moja klasa jest najpojebańsza w szkole.. :D Ale tak czy siak ich kocham.
sobota, 28 września 2013
czwartek, 26 września 2013
XD
Ja to chyba nie mam talentu do zdobywania przyjaciół, bo teraz na serio się pokłóciłam z Karlą. Co jest dla mnie zabawne.
Chyba bez niej przeżyje. Mam cudownych znajomych i oni mi starczą :D
Chyba bez niej przeżyje. Mam cudownych znajomych i oni mi starczą :D
sobota, 21 września 2013
Bardzo dziękuję!
Dzięki wielkie za te 600 wyświetleń! Miło że ktoś to w ogóle czyta :D
Wiem że już nie jest tak że wypisuję co u mnie, że mam depresje itd. No ale to chyba dobrze, przynajmniej dla mnie. To tak czy siak, wielkie dzięki! Czytajcie tego bloga! Miło mi jak patrzę że jest coraz więcej wyświetleń!
wtorek, 17 września 2013
Nareszcie wszystko jest ok!
Pogodziłyśmy się z Karlą!!!
W sumie to się okazało że ktoś jej powiedział że to ja się obraziłam..
Jak już sobie wszystko wyjaśniłyśmy to zamiast gadać i rzucić się sobie na szyję, my leżałyśmy na moim łóżku i ryczałyśmy.. No i uznałyśmy że trzeba pogadać.
Ale wszystko jest dobrze i się przyjaźnimy :D
W sumie to się okazało że ktoś jej powiedział że to ja się obraziłam..
Jak już sobie wszystko wyjaśniłyśmy to zamiast gadać i rzucić się sobie na szyję, my leżałyśmy na moim łóżku i ryczałyśmy.. No i uznałyśmy że trzeba pogadać.
Ale wszystko jest dobrze i się przyjaźnimy :D
czwartek, 12 września 2013
Jak myślicie?
Zmienić nazwę bloga? Bo wiecie. Karli już nie ma i chyba nie będzie. Znaczy zakładam że nie. Bo pamiętacie jak się pokłóciłyśmy? No i wtedy się później pogodziłyśmy? To był tylko KAPRYS! Wszystko przeze mnie.. Bo chciałam sprawdzić czy nie odejdzie i czy nie zostawi mnie, samej. Nie zostawiła, wypytywała się dlaczego jestem "zła". Myślałam wtedy że ona mnie NIE zostawi. No ale znalazła sobie lepszą. Jak widzieliście w poprzednim poście,mówiła że jestem dla niej "ważna", następnego dnia się już nie odzywała... Chciałam się spotkać wyjaśnić, ale nie odpisywała.. Ughhh... Ja to mam farta...
A najgorsze jest to że zawszę jak coś robię kojarzy mi się z nią.. Właśnie dlatego przerzuciłam się na Rock i Metal! Dlatego nie chodzę już do "Naszego Alkocholowego" [Przed osiedlem na którym mieszkam jest sklep z alkoholami i my tam zawszę chodziłyśmy i kupowałyśmy lody, picie, chipsy itd.]. Dlatego nie chodzę też do "Chinola" [Bar z chińskim żarciem w którym się stołowałyśmy].
Gdy wchodzę na osiedlę ZAWSZĘ patrzę w stronę okna Karlii... To takie głupie.
Ale wracając do tematu, zmienić tą nazwę? Na jaką?
Może "abandoned friend" [opuszczony przyjaciel] Jak macie jakieś inne pomysły to napiszcię do mnie, albo w komentarzu :D Miło by było zobaczyć komentarz :D [Julcia żebrzę XD ]
A najgorsze jest to że zawszę jak coś robię kojarzy mi się z nią.. Właśnie dlatego przerzuciłam się na Rock i Metal! Dlatego nie chodzę już do "Naszego Alkocholowego" [Przed osiedlem na którym mieszkam jest sklep z alkoholami i my tam zawszę chodziłyśmy i kupowałyśmy lody, picie, chipsy itd.]. Dlatego nie chodzę też do "Chinola" [Bar z chińskim żarciem w którym się stołowałyśmy].
Gdy wchodzę na osiedlę ZAWSZĘ patrzę w stronę okna Karlii... To takie głupie.
Ale wracając do tematu, zmienić tą nazwę? Na jaką?
Może "abandoned friend" [opuszczony przyjaciel] Jak macie jakieś inne pomysły to napiszcię do mnie, albo w komentarzu :D Miło by było zobaczyć komentarz :D [Julcia żebrzę XD ]
Heh, szkoda że się już do mnie nie odzywasz...
Dlaczego jesteś na mnie zła? CO ja ci takiego zrobiłam?
Miłego dnia, Julia Xx
Karli odp na maila:
Przeczytałam maila.. nie jestem zła, tylko strasznie się zmieniłaś. Ja cie kocham, plącze bo dziś cie zobaczyłam i nawet sobie cześć nie powiedziałyśmy. Tak, bilet już sprzedałam, ale nie złość się na mnie - to nie powód do złości. Proszę, spotkajmy się po jutrze. Kocham cie jak byśmy znały się parę lat i cierpię ze piszesz mi takie rzeczy jakie dzieją się teraz z tb
Jak coś, to ze mną już jest dobrze :D Po prostu miałam trudny moment, Nie tnę się ani nic, to było po prostu małe załamanko.. Wiecie, "przyjaciółka" Się do mnie nie odzywa. Dalej mi przykro, ale ni w takim stopniu.
Ps. Wiecie co.. To chyba jednak była moja wina.. DLACZEGO JA ZAWSZĘ MUSZĘ COŚ SCHRZANIĆ?!
Tak, byłam ciutkę nie miła ale już mówiłam, miałam fazy.... Za co totalnie przepraszam..
Jestem teraz z naprawdę trudnej sytuacji w domu. Chciałabym ci powiedzieć co jest nie tak ale nie mogę.
Ze mną też jest źle, cały czas łykam proszki przeciwbólowe i prawie nie jem...
Trzęsę się i cały czas płaczę, JEST ŹLE... ~.~
Rozumiem że nie ma szansy abym poszła na TIU? Pewnie idziesz z kimś innym.
Trudno się mówi i idzie się dalej... Nie?
Karli odp na maila:
Przeczytałam maila.. nie jestem zła, tylko strasznie się zmieniłaś. Ja cie kocham, plącze bo dziś cie zobaczyłam i nawet sobie cześć nie powiedziałyśmy. Tak, bilet już sprzedałam, ale nie złość się na mnie - to nie powód do złości. Proszę, spotkajmy się po jutrze. Kocham cie jak byśmy znały się parę lat i cierpię ze piszesz mi takie rzeczy jakie dzieją się teraz z tb
Jak coś, to ze mną już jest dobrze :D Po prostu miałam trudny moment, Nie tnę się ani nic, to było po prostu małe załamanko.. Wiecie, "przyjaciółka" Się do mnie nie odzywa. Dalej mi przykro, ale ni w takim stopniu.
Ps. Wiecie co.. To chyba jednak była moja wina.. DLACZEGO JA ZAWSZĘ MUSZĘ COŚ SCHRZANIĆ?!
piątek, 6 września 2013
środa, 4 września 2013
Nowy blog!
Hejka! Założyłam nowego bloga z tym razem PRAWDZIWĄ przyjaciółką...
http://jellyandtori.blogspot.com/
Oto link do niego! wpadajcie!
http://jellyandtori.blogspot.com/
Oto link do niego! wpadajcie!
niedziela, 1 września 2013
Och, a więc tak?!
No niestety, Karla uznała że chyba już nie ma co się przyjaźnić, nie odzywa się i po prostu mnie olewa.
Jeszcze 3 dni temu mówiła mi że jestem dla niej "ważna". Niby spoko, często tracę przyjaciółki, ale teraz się nie mogę pozbierać. Myślałam że ona nie jest taka jak wszystkie, była dla mnie jak siostra.
Najbardziej boli mnie to że to nie była prawdziwa przyjaźń, przez to ryczę po nocach. To straszne, ona mnie zostawiła, teraz jestem sama.
Jeszcze 3 dni temu mówiła mi że jestem dla niej "ważna". Niby spoko, często tracę przyjaciółki, ale teraz się nie mogę pozbierać. Myślałam że ona nie jest taka jak wszystkie, była dla mnie jak siostra.
Najbardziej boli mnie to że to nie była prawdziwa przyjaźń, przez to ryczę po nocach. To straszne, ona mnie zostawiła, teraz jestem sama.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

