Tak, byłam ciutkę nie miła ale już mówiłam, miałam fazy.... Za co totalnie przepraszam..
Jestem teraz z naprawdę trudnej sytuacji w domu. Chciałabym ci powiedzieć co jest nie tak ale nie mogę.
Ze mną też jest źle, cały czas łykam proszki przeciwbólowe i prawie nie jem...
Trzęsę się i cały czas płaczę, JEST ŹLE... ~.~
Rozumiem że nie ma szansy abym poszła na TIU? Pewnie idziesz z kimś innym.
Trudno się mówi i idzie się dalej... Nie?
Karli odp na maila:
Przeczytałam maila.. nie jestem zła, tylko strasznie się zmieniłaś. Ja cie kocham, plącze bo dziś cie zobaczyłam i nawet sobie cześć nie powiedziałyśmy. Tak, bilet już sprzedałam, ale nie złość się na mnie - to nie powód do złości. Proszę, spotkajmy się po jutrze. Kocham cie jak byśmy znały się parę lat i cierpię ze piszesz mi takie rzeczy jakie dzieją się teraz z tb
Jak coś, to ze mną już jest dobrze :D Po prostu miałam trudny moment, Nie tnę się ani nic, to było po prostu małe załamanko.. Wiecie, "przyjaciółka" Się do mnie nie odzywa. Dalej mi przykro, ale ni w takim stopniu.
Ps. Wiecie co.. To chyba jednak była moja wina.. DLACZEGO JA ZAWSZĘ MUSZĘ COŚ SCHRZANIĆ?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz